Fundacja na rzecz chorych
na stwardnienie rozsiane

NIP 894-29-86-057 KRS 0000338878

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies.

Informacje zapisane w ciasteczkach są wykorzystywane w celach statystycznych, analizy ruchu i zapisywania ustawień. Dalsze korzystanie z serwisu z włączonym zapisem cookies oznacza zgodę na ich używanie i zapisywanie ich w Twojej przeglądarce. W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies.


 

Stres w życiu nawet zdrowego człowieka jest nieunikniony, a w życiu osób dotkniętych stwardnieniem rozsianym powodów do stresu jest o wiele więcej. Do napięć związanych z codziennymi sprawami typu praca, dzieci, zakupy itp. dochodzą wątpliwości związane z diagnozą, konieczność częstej zmiany planów spowodowana nieprzewidywalnością choroby, ograniczenie lub utrata kontroli nad własnym ciałem, konieczność proszenia o pomoc, tłumaczenia swojej niedyspozycji itd.

 

Zaznaczyć należy, że całkiem zwyczajne wydarzenia w połączeniu z niekonstruktywnym i negatywnym nastawieniem mogą być przyczyną silnego stresu. Od tego jak interpretujemy otoczenie, ludzi i wszelkie bodźce, zależy czy odczujemy stres czy też nie. Jesteśmy zatem w stanie wpływać na odczuwany dyskomfort. Poprzez odpowiednie postrzeganie i interpretowanie świata możemy nie dopuścić do wystąpienia stresu. Jeśli sytuację będziemy postrzegać jako trudność, przeszkodę, kłopot czy zmartwienie, to najprawdopodobniej wywoła to poczucie zagrożenia, a co za tym idzie stres. Jeżeli nasz umysł postrzegać będzie problem jako zadanie do rozwiązania, lub jako wyzwanie, taka interpretacja sytuacji wzbudzi w nas motywację, zmobilizuje do działania. Zatem niezwykle ważne jest nabycie umiejętności ograniczania negatywnego wpływu stresu na funkcjonowanie organizmu oraz wykorzystywania jego pozytywnego działania.

 
 
3 strategie radzenia sobie ze stresem:
 

1. Eliminowanie bodźca stresującego, unikanie samej sytuacji stresowej.

Przede wszystkim warto zidentyfikować źródło nękającego nas stresu. Refleksja nad tym co wywołuje w nas negatywne emocje pomoże rozpoznać nasze potrzeby. Jeżeli np. okaże się, że przyczyną stresu są pogarszające się relacje z partnerem, być może konieczna okaże się wizyta w poradni małżeńskiej, u psychologa..., jeżeli stwierdzimy, że to problemy finansowe są głównym czynnikiem stresogennym, być może trzeba będzie udać się do doradcy finansowego, zawodowego, czy pracownika socjalnego. Najważniejsze jest jednak to, aby nauczyć się unikać sytuacji które nas stresują:
- zaplanować czas tak, aby uniknąć pośpiechu,
- zachować równowagę między aktywnością fizyczną a odpoczynkiem, pracą a życiem towarzyskim,
- nauczyć się mówić sobie STOP, gdy poczujemy zmęczenie - zanim jeszcze pojawi się uczucie wyczerpania,
- wytyczać sobie osiągalne cele,
- starać się dystansować; wprowadzić do swojego słownika zwroty: "to nic takiego", "nic się nie stało", "nie ma się czym przejmować".

 

2. Reinterpretacja bodźca stresującego, zmiana postrzegania sytuacji stresowej, postrzeganie danych sytuacji nie jako zagrażających lub niepewnych.

Bardzo ważna jest tutaj umiejętność rozmawiania o chorobie, o tym co nas męczy, denerwuje... Dzielenie się z innymi problemami, w obliczu których stajemy pomaga szerzej spojrzeć na problem, zobaczyć go w innym świetle, dostrzec zdarzającą się często absurdalność sytuacji.
Poza osobami z rodziny czy grona przyjaciół, do których warto się zwrócić, niezwykle cenny może okazać się kontakt z osobą niezwiązaną z nami emocjonalnie i obiektywną np. z psychologiem.

 

3. Redukowanie samych skutków fizjologicznych reakcji stresowej, kiedy już do niej doszło.

Wspomóc możemy się ćwiczeniami uwalniającymi od stresujących myśli i emocji takimi jak joga, medytacja czy tradycyjne ćwiczenia fizyczne. Nie wolno również zapominać o tym jak ważne są rekreacja i rozrywka. Nie należy również zapominać o dobroczynnych właściwościach snu. Jest to jedna z najlepszych i najprostszych metod na redukowanie stresu, szczególnie długotrwałego i jego skutków.
Często nawet niewielkie nerwy powodują znaczne pogorszenie samopoczucia psychofizycznego. To z kolei wywołuje stres związany z chwilowym pogłębieniem się choroby. Tworzy się tzw. błędne koło, które koniecznie trzeba przerwać. Wyżej przedstawiono tylko kilka metod, które mogą w tym pomóc. Ważne jest aby znaleźć te które pomogą właśnie nam. Pamiętać przy tym trzeba, że każdy sposób wymaga wytrwałości, niekiedy szczegółowej instrukcji lub zajęć z psychoterapeutami czy specjalistami treningu psychologicznego.