Treść główna

Stwardnienie rozsiane a morfologia

Stwardnienie rozsiane a morfologia- czy SM wpływa na wyniki badań krwi?

Stwardnienie rozsiane (sclerosis multiplex) to przewlekła i nieuleczalna choroba centralnego układu nerwowego. Najczęściej zapadają na nią osoby młode, pomiędzy 20 a 40 rokiem życia. SM to dość rzadkie schorzenie.

W Polsce choruje około 45 tysięcy ludzi, zaś na całym świecie dwa i pól miliona. Stwardnienie rozsiane jest również zagadkową chorobą, ponieważ nie udało się jednoznacznie ustalić jej etiologii.

Wiadomo natomiast dokładnie, jak SM przebiega. Komórki układu odpornościowego, z nieznanych powodów, uznają, że osłonki nerwów w mózgu i rdzeniu kręgowym są ciałem obcym. Zaczynają je atakować, w efekcie czego powstają uszkodzenia, a prawidłowe przesyłanie impulsów nerwowych jest zaburzone. Dlatego chory doświadcza wielu objawów ze strony układu nerwowego.

Osoby podejrzewające u siebie chorobę zastanawiają się, w jaki sposób można zdiagnozować stwardnienie rozsiane. A morfologia i wyniki jej analizy wydawałyby się być najprostszym i intuicyjnym sposobem potwierdzenia lub wykluczenia SM. Czy skoro z badania krwi można wyczytać różne schorzenia, jak białaczka czy alergie, to czy za ich pomocą wykryje się sclerosis multiplex?

Stwardnienie rozsiane a morfologia– czy z badań krwi da się zdiagnozować SM?

Niestety, ale proces diagnostyczny stwardnienia rozsianego jest skomplikowany i wieloetapowy i nie ma prostego testu z krwi, albo nawet bardzo zaawansowanego, który pozwoliłby stwierdzić, czy w organizmie pacjenta rozwija się SM. Chorobę potwierdza się lub wyklucza na podstawie kilku procedur medycznych. Dopiero zsyntetyzowanie ich rezultatów jest podstawą do postawienia rozpoznania. Żadna z tych procedur sama w sobie nie jest wystarczająca do postawienia diagnozy oraz nie opiera się na wynikach morfologii, dlatego że nie istnieje parametr krwi wskazujący na stwardnienie rozsiane.

Z morfologii nie można również wyczytać ryzyka wystąpienia choroby. Badania krwi nie mogą zatem stanowić metody przesiewowej pod kątem SM.

Co prawda niektóre badania krwi wykorzystuje się, aby wykluczyć u pacjenta inne choroby, w tym zakaźne. ale są to analizy specyficzne dla tych innych chorób, nie dla SM.

Rzadkie choroby autoimmunologiczne

Na proces diagnostyczny stwardnienia rozsianego składają się:

 

  1. Konsultacja neurologiczna

To pierwszy i niezbędny krok, ponieważ lekarz neurolog jest w stanie podczas badania stwierdzić, czy w centralnym układzie nerwowym pacjenta występują uszkodzenia. Neurolog kontroluje napięcie mięśniowe, koordynację, odruchy. Zbierze także szczegółowy wywiad dotyczący wszystkich niepokojących pacjenta objawów. Nierzadko dopiero słysząc pytania lekarza, na przykład o incydenty mrowienia czy drętwienia w przeszłości, chorzy przypominają je sobie i uświadamiają, że mogły to być wczesne oznaki stwardnienia rozsianego. Jeżeli w badaniu neurologicznym lekarz widzi odchylenia od normy, to na tej podstawie nie jest jeszcze w stanie postawić rozpoznania stwardnienia rozsianego. Przyczyn nieprawidłowości w pracy nerwów w mózgu i rdzeniu kręgowym może być bardzo wiele, niektóre dają podobne symptomy. Dlatego konieczna jest dalsza diagnostyka.

  1. Badanie rezonansem magnetycznym (MRI)

Obrazowanie za pomocą MRI to bardzo czułe i pomocne narzędzie przy procesie diagnostycznym stwardnienia rozsianego. Za pomocą rezonansu magnetycznego można bowiem stwierdzić, czy nerwy w centralnym układzie nerwowym są pozbawione osłonek, MRI odpowiada zatem na pytanie, czy w mózgu i rdzeniu chorego nastąpił proces demielinizacji występujący  w przebiegu SM. Badanie MRI jest bezpieczne i bezbolesne. Pacjent w pozycji leżącej zostaje umieszczony w specjalnej tubie, w której wytwarzane jest pole magnetyczne. Procedura trwa około godziny. Wynik obrazowania nie jest jednak gotowy zaraz po badaniu. Otrzymane w procedurze MRI zdjęcia muszą zostać dokładnie przeanalizowane i opisane. Proces demielinizacji nie przebiega bowiem wyłącznie w stwardnieniu rozsianym. Znaczenie diagnostyczne ma umiejscowienie zmian chorobowych, ich kształt, lokalizacja oraz inne charakterystyki.

  1. Punkcja lędźwiowa

Jeżeli wynik badania rezonansem magnetycznym jest niejednoznaczny, lekarz neurolog może skierować pacjenta na punkcję lędźwiową. Jest to badanie inwazyjne i niestety nieprzyjemne dla chorego. Wykonuje się podczas niego wkłucie do kręgosłupa lędźwiowego w celu pobrania płynu mózgowo- rdzeniowego. Pacjent znajduje się w pozycji leżącej na jednym boku z  nogami przyciśniętymi do brzucha. Odchodzi się coraz częściej od wykonywania tego badania w diagnostyce stwardnienia rozsianego, niemniej jego wynik może dostarczyć wartościowych informacji, między innymi w kwestii obecności w płynie krążków oligoklonalnych. Aż u 98% chorych na SM stwierdza się ich obecność.

  1. Badania pod kątem boreliozy

Borelioza to choroba o zupełnie innym podłożu niż stwardnienie rozsiane. Jest ona wynikiem zakażenia bakteryjnego w wyniku ukąszenia przez kleszcza. Natomiast w momencie, kiedy krętki bakterii przełamią barierę krew- mózg, mogą wystąpić objawy neurologiczne, które imitują stwardnienie rozsiane. Dlatego w diagnostyce SM wykonuje się u pacjenta badania różnicowe, aby zyskać pewność, czy osoba choruje na neuroboreliozę czy stwardnienie rozsiane. A morfologia i jej wyniki przychodzą wówczas z pomocą. Zakażenie boreliozą można bowiem wyczytać z krwi pacjenta, wykonując kilka dedykowanych badań.

  1. Wzrokowe potencjały wywoływane

Wzrokowe potencjały wywoływane to proste i niebolesne badanie. Pozwala ono ocenić, z jaką prędkością przesyłane są impulsy nerwowe w odpowiedzi na wywoływane bodźce wzrokowe. Ponieważ w przebiegu stwardnienia rozsianego osłonka nerwów ulega uszkodzeniu, szybkość przesyłania tych impulsów może być zaburzona. Pacjentowi zakłada się na głowę elektrody, które sczytują sposób transmisji impulsów, zaś na monitorze wyświetlane są bodźce wzrokowe, na przykład pojawiające się i znikające jasne punkciki.

  1. Badanie dna oka

Bardzo często, bo aż u 30% pacjentów, do wczesnych objawów stwardnienia rozsianego należy pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego. W jego przebiegu następuje gwałtowne zaburzenie widzenia w jednym oku. Pacjent doświadcza mroczków, rozbłysków w polu widzenia. Poruszanie gałką oczną powoduje ból. Widzenie jest rozmyte, podwójne. Najczęściej chory trafia wówczas do lekarza okulisty. Okulista przeprowadza badanie dna oka… i nie stwierdza żadnych nieprawidłowości. Proces chorobowy toczy się bowiem poza gałką oczną, w mózgu chorego. Mówi się, że to paradoksalna sytuacja, w której okulista nic nie widzi, i pacjent tez nic nie widzi.  Mogłoby się zatem wydawać, że badanie dna oka nic nie wnosi do procesu diagnostycznego. Tymczasem jest wręcz na odwrót – brak nieprawidłowości w tym badaniu skutkuje skierowaniem na rezonans magnetyczny, ponieważ zachodzi podejrzenie, że to właśnie w mózgu pacjenta zachodzi proces demielinizacji odpowiadający za uszkodzenie nerwu wzrokowego.

  1. Badania różnicujące pomiędzy innymi chorobami

Wiele chorób daje podobne do stwardnienia rozsianego objawy, na przykład zespół Devica, wczesne stwardnienie zanikowe boczne, toczeń rumieniowy układowy czy neurosarkoidoza. Jeżeli badanie neurologiczne, rezonans magnetyczny czy punkcja lędźwiowa dają wątpliwe wyniki, to diagnostyka musi skupić się na różnicowaniu typu: inne schorzenia – stwardnienie rozsiane. A morfologia może być w niektórych przypadkach pomocna. Za jej pomocą wykrywa się w krwi pacjenta na przykład przeciwciała obecne w różnych jednostkach chorobowych.

Po otrzymaniu wyników badań, neurolog ma za zadanie zestawienie ich ze sobą i dopiero uwzględniając szeroki kontekst oraz stan kliniczny pacjenta, możliwe jest potwierdzenie albo wykluczenie stwardnienia rozsianego.

Stwardnienie rozsiane rezonans

Proces diagnostyczny SM jest zatem wielokierunkowy a w niektórych przypadkach może stanowić wyzwanie. Trzeba sobie zdawać z tego sprawę, zastanawiając się, jak wykrywa się stwardnienie rozsiane. A morfologia, niestety, nie jest w tym procesie pomocna.

Oczywiście we krwi chorego, zwłaszcza w okresie aktywności choroby, może zostać zaobserwowane podwyższenie markerów zapalnych jak CRP i OB. SM wiąże się bowiem z występowaniem przewlekłego stanu zapalnego w organizmie. Natomiast te wskaźniki są podwyższone przy wielu infekcjach bakteryjnych lub wirusowych i same w sobie nie wskazują na stwardnienie rozsiane. Towarzyszą lub nie rzutowi choroby.

U osób cierpiących na SM stwierdzano także zmiany w obrębie układu czerwonokrwinkowego w porównaniu do osób zdrowych. Odnaleziono pewne korelacje związane z poziomem hemoglobiny i hematokrytu, ale nie pozwalają one na zastosowanie prostego testy z krwi na SM, są raczej związane z naturalnym przebiegiem choroby.

 

 

 
Skip to content