5444
Tomasz Małecki
W 2025 roku otrzymałem diagnozę stwardnienia rozsianego. Ta informacja nie spadła na mnie całkowicie z zaskoczenia, ponieważ choroba była jednym z głównych podejrzanych podczas długiego, prawie dwuletniego procesu diagnozowania. Mimo to zmierzenie się z jej powagą i oswojenie się z myślą, że będzie mi towarzyszyć na co dzień do końca życia, nie było łatwe.
Teraz najważniejsze jest dla mnie leczenie, dbanie o zdrowie i regularna rehabilitacja, które pozwolą mi utrzymać sprawność i normalnie funkcjonować. Zbieram środki na koszty związane z procesem terapeutycznym. Stwardnienie rozsiane wymaga stałej opieki specjalistów, badań kontrolnych oraz ćwiczeń, które pomogą mi zachować jak najlepszą kondycję.