
5372
Marek Marczak
Twoje 1,5% to nie tylko pieniądze, to realna możliwość leczenia i rehabilitacji oraz powrót do sprawności.
Witam, chciałam przedstawić historię mojego taty Marka. Tata od wielu lat choruje na miażdżyce i nadciśnienie tętnicze. Leczony jest także z powodu przerostu gruczołu krokowego i niewydolności krążenia. Borykał się z przewlekłą chorobą zapalenia stawów, wywołaną zaburzeniami w metabolizmie kwasu moczowego. Posiada uchyłki na jelicie grubym, które często dawały o sobie znać w postaci uciążliwych stanów zapalnych. Tata miał również dwa razy usuwany kamień z nerek, a wcześniej częste kolki nerkowe. Pomimo szeregu tych chorób był człowiekiem pełnym energii. Zawsze pomocnym, z głową pełną pomysłów. Przez cale swoje życie był aktywnym strażakiem. Należał do ochotniczej straży pożarnej i często poświęcał swoje życie ratując innych oraz ich dobytek.
Wszystko jednak zmieniło się 4 czerwca 2025 rok. Wtedy to tata dostał silnego udaru niedokrwiennego mózgu, który spowodował paraliż całej prawej strony ciała wraz z utratą mowy. Tego dnia życie całej rodziny legło w gruzach. Jego stan był bardzo ciężki. Nie wiedzieliśmy czy w ogóle przeżyje. Przez cały ten okres przebywał na intensywnej terapii. Po niezwykle trudnych dla nas dwóch tygodniach lekarze postanowili przenieść tatę na oddział, określając jego stan jako ciężki ale stabilny.
Jednak na tym się nie skończyło. Po tym rozległym udarze nastąpiły komplikacje. W szpitalu przebył ciężkie zapalenie płuc i ostrą infekcje układu moczowego. Podczas badań okazało się również, że tata ma torbiele na nerkach. Na ciele taty pojawiły się liczne i uciążliwe odleżyny. Po długiej hospitalizacji w szpitalu stan jego się ustabilizował i byliśmy zmuszeni szukać innego ośrodka, w którym tata otrzymałby dalszą, niezbędną pomoc.
Niestety terminy w placówkach na NFZ były odległe i nie każda z nich miała możliwość przyjęcia pacjenta po tak rozległym udarze, z wieloma chorobami współistniejącymi i karmionym przez PEG. Nie mogliśmy go również zabrać do domu ze względu na jego ciężki stan. Znaleźliśmy w końcu ośrodek prywatny. Opieka w ośrodku jest bardzo dobra, ale koszty pobytu są wysokie. Placówka ta nie zapewnia rehabilitacji, więc musimy zatrudniać prywatnego rehabilitanta. Jest też możliwość rehabilitacji z NFZ, ale terminy są bardzo odległe. Oprócz rehabilitacji chcemy zagwarantować tacie także specjalistyczne zajęcia logopedyczne aby przywrócić funkcje połykania oraz umiejętność komunikacji.
Tata całe życie pomagał innym. To człowiek, który nigdy nie odmawiał pomocy, zawsze z dobrym słowem i uśmiechem na twarzy. Teraz sam stoi przed najtrudniejszą walką swojego życia. Dzisiaj my prosimy o wsparcie dla niego, by mógł wrócić do zdrowia i znów pomagać innym.
Twoje 1,5% to nie tylko pieniądze, to realna możliwość leczenia i rehabilitacji oraz powrót do sprawności.