
5612
Anita Gręda
Na co dzień zmagam się z zawrotami głowy, problemem z równowagą, brakiem siły w nogach, niedowładami ręki czy nogi, spastyką. Co miesiąc biorę zastrzyk spowalniający postęp choroby, ale czasem 2 razy do roku zdarzają się rzuty, gdzie trzeba przyjąć sterydy w szpitalu. Co 3 miesiące jeździmy z mężem 300 km do Łodzi po zastrzyki i na badania do neurologa. Choruję także na depresję.
Mam dwójkę kochanych dzieci, syn 4 latka i córka 3 latka oraz wspaniałego męża i mamę, bez których nie dałabym rady na co dzień. Bardzo im za to dziękuję.
Bardzo lubię gotować a od niedawna znalazłam nowe hobby, tj. tworzenie biżuterii.