Treść główna

Numer Subkonta:
5453

Bronisława Gralewska

Witam wszystkich. Mam na imię Bronisława. Od 29 listopada 2017 roku mój świat przestał być światem, który znałam.
Przeszłam udar mózgu...

Tego dnia moje życie legło w gruzach.
Zawał mózgu nie zapukał do drzwi. Wdarł się brutalnie, bez ostrzeżenia, odbierając mi wszystko, co przez lata budowałam. Odebrał mi zdrowie, sprawność, poczucie bezpieczeństwa i wiarę, że jutro będzie lepsze niż dziś. Jedna chwila wystarczyła, by to, co było codziennością, stało się odległym wspomnieniem.

Zanim jednak doszło do tego dnia, moje ciało już wcześniej zaczęło przegrywać nierówną walkę. Kilka lat wcześniej przeszedłam zawał serca. To był pierwszy sygnał, że życie nie zawsze idzie drogą, którą planujemy. Wtedy jeszcze wierzyłam, że dam radę. Że siłą woli, rehabilitacją i nadzieją uda się wrócić do normalności. Walczyłam. Każdego dnia.

Los jednak nie przestał zadawać kolejnych ciosów.

Po zawale mózgu przyszła osteoporoza. Choroba, która podstępnie osłabia kości, czyniąc je kruche jak szkło. Jeden upadek wystarczył. Jedno złamanie zmieniło wszystko. Od tamtej pory każdy krok jest wyzwaniem. Każde postawienie nogi wymaga skupienia, ostrożności i strachu, czy tym razem się uda. Każdy ruch jest kontrolowany, powolny, bolesny. Ciało stało się więzieniem, a zwykłe czynności codziennego życia – próbą, której nie zawsze udaje się sprostać.

Ból fizyczny to jednak tylko część tej historii.

Z chorobami przyszło coś jeszcze. Coś, czego nie widać na zdjęciach rentgenowskich i w wynikach badań. Przyszła samotność.
Przyszła cisza, która potrafi krzyczeć głośniej niż słowa.
Przyszły dni, w których nikt nie pyta, jak się czuję.
Przyszły noce, w których myśli nie pozwalają zasnąć.

Depresja przyszła cicho, jak cień. Zabrała radość z małych rzeczy, odebrała siły do walki, sprawiła, że każdy kolejny dzień bywa cięższy od poprzedniego. Są chwile, gdy serce boli bardziej niż ciało. Gdy łzy płyną bezgłośnie, bo nie ma już siły, by je powstrzymać. Gdy człowiek czuje się niewidzialny, zapomniany, pozostawiony sam sobie.

A jednak w tym wszystkim wciąż żyję.
Wciąż oddycham.
Wciąż walczę.

Każdy dzień to próba podniesienia się z ruin, które zostawiły po sobie choroby. To walka o godność, o resztki samodzielności, o prawo do życia bez ciągłego strachu. To nadzieja, że pomoc, wsparcie i obecność drugiego człowieka mogą sprawić, że ten ciężar stanie się choć odrobinę lżejszy.

Moja historia to nie opowieść o słabości. To opowieść o przetrwaniu. O kobiecie, której życie zostało brutalnie przerwane w biegu, ale która mimo bólu, ograniczeń i samotności wciąż próbuje iść dalej. Wolno. Ostrożnie. Czasem z drżeniem serca. Ale z nadzieją, że jeszcze kiedyś pojawi się światło.

Dziękuję każdemu, kto zatrzyma się przy tej historii choć na chwilę.
Dziękuję za serce, za zrozumienie i za to, że nie pozwalacie mi zostać sama.

Możesz pomóc w walce z chorobą!
Każdy kiedyś potrzebuje dobra!

Przekaż darowiznę

Wystarczy w tytule przelewu podać:
Gralewska 5453

Wpłacam

Część Podopiecznych Fundacji Dobro Powraca ma nadany unikatowy numer swojego subkonta (dotyczy to subkont założonych od września 2022 roku). To pozwala na precyzyjne przypisywanie wpłat. Bardzo prosimy upewnić się, czy Podopieczny ma nadany swój numer i używać go podczas wypełniania pola Tytuł Przelewu. Numer konta bankowego do dokonania wpłaty: 95 1140 1140 0000 2133 5400 1001

Możesz też skorzystać z systemu płatności internetowych dostępnych na naszej stronie www, do których prowadzi przycisk Wpłacam. Wybierz opcję Darowizna dla konkretnego Podopiecznego i wpisz odpowiednie dane Podopiecznego.

Przekaż 1,5% podatku

W polu numer KRS podaj:
0000338878

W celu szczegółowym należy podać:
Gralewska 5453

Przekazuję 1,5%