6012
Łucja Stefaniak Praska
W 2019 roku dostałam diagnozę Stwardnienie Rozsiane. Pierwsze objawy pojawiły się już wcześniej, ale wiązałam je z zupełnie innymi problemami. Po dwóch latach od diagnozy i rzucie choroby dostałam się do programu lekowego - przyjmuje leki mające wyhamować postęp choroby. Pomimo leczenia, pracy nad ciałem na siłowni, w domu i na rehabilitacji moja forma sukcesywnie się pogarsza. Z osoby aktywnej kochającej chodzić, szybko chodzić stałam się osobą dla której każdy krok jest problemem a przejście 200 metrów jest szczytem moich możliwości. Na przełomie lat pomimo nowych objawów towarzyszy mi stałe pogorszenie moich możliwości chodzenia. Z dnia na dzień odbiera mi to poczucie pewności a przede wszystkim coraz bardziej tracę samodzielność. Coś, co jeszcze dwa lata temu było zwykłym spacerem teraz jest niczym zdobycie szczytu. Mimo wszystko, dzięki ogromnemu wsparciu najbliższych, staram się funkcjonowac- pracować, podróżować i żyć najlepiej jak się da pomimo ograniczeń. Niestety, SM jest choroba, która każdego dnia może zakończyć czymś zupełnie nowym...