4767
Marcin Przewłoka
Marcin, po ponad 26 latach nienagannej służby, od lipca 2024 roku jest emerytowany oficerem komendy policji w Żninie. Do tej pory pracował z pasją i zaangażowaniem, mając szczęśliwą rodzinę - żonę Ewę, która także jest policjantką i dwie nastoletnie córki. Realizował także z rodziną swoje pasje sportowe, tj. grę w siatkówkę oraz jazdę na nartach. Uwielbiał też czytać książki. W 2022 roku nabył uprawnienia ratownika wodnego.
W czerwcu 2023 roku, kilka dni po swoich 45-tych urodzinach, Marcin trafił z bólem głowy do szpitala, gdzie BŁĘDNE rozpoznano u niego najpierw guza mózgu, gdzie po badaniu obrazowym głowy neurochirurdzy zmienili diagnozę na nieoperacyjnego glejaka, co niestety potwierdziła również wykonana biopsja. Ostatecznie lekarze poinformowali rodzinę, że faktyczną przyczyną dolegliwości był ROPIEŃ MÓZGU.
Przez kolejne dni od wstępnego, błędnego rozpoznania stan zdrowia Marcina cały czas się pogarszał, jednak mimo to został wypisany do domu, gdzie zaczął czuć się jeszcze gorzej - przestał jeść, pić i zaczął mieć kłopoty z utrzymaniem równowagi.
Finalnie ponownie trafił do szpitala w Bydgoszcz, gdzie będąc w krytycznym stanie z wodogłowiem był operowany, a następnie został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, w której był utrzymywany przez prawie miesiąc. Od czerwca do października 2023 r. przeszedł kilkanaście operacji głowy ratujących jego życie, w tym 3 razy miał wymienianą zastawkę komorowo-otrzewną, za sprawą której żyje.
Tak w dużym skrócie przedstawia się historia choroby Marcina, który przez ponad rok nieprzerwanie przebywał w szpitalu i skąd został wypisany z niedowładem rąk i nóg. Kiedy rola szpitala dobiegła końca rozpoczęła się walka rodziny o przywrócenie jego samodzielności w funkcjonowaniu. Przez cały czas Marcin jest bardzo waleczny i nie poddaje się powikłaniom choroby. By mógł wrócić do sprawności konieczna jest dalsza terapia i rehabilitacja.
Dzięki Waszej hojności możliwy był m.in. jego udział w turnusach rehabilitacyjnych. Obecnie życie Marcina realnie zmienia się na lepsze choć nadal potrzebuje całodobowej opieki i pomocy we wszystkich czynnościach. Osiągnął niezwykły postęp – wyszedł z czterokończynowego niedowładu oraz żywienia pozajelitowego i teraz samodzielnie porusza się na wózku inwalidzkim, a także sam zjada posiłki. To ogromny krok naprzód, który daje nadzieję na jeszcze większy przełom - by w przyszłości mógł stanąć na własnych nogach.
Żadna ilość żalu nie zmieni przeszłości ani też żadna ilość niepokoju nie zmieni przyszłości, ale Wasze dotychczasowe, nieocenione wsparcie zmienia teraźniejszość Marcina, przed którym nadal długa i wymagająca droga. Kontynuowanie Intensywnej rehabilitacji jest kluczowe w walce o jego samodzielność. Każda złotówka przybliża nas do celu, jakim jest możliwość zobaczenia Marcina na własnych nogach.
Wierzymy, że dzięki Waszej pomocy osiągniemy jeszcze więcej! 💕 Niech energia płynie szerokim strumieniem.
Prosimy o przesyłanie tej informacji wśród Twoich znajomych, którym nie jest obojętny los Marcina.