
5477
Marlena Winowska
Cześć , mam na imię Marlena.
Jestem podopieczną Fundacji „Dobro Powraca”.
Moja historia ze stwardnieniem rozsianym zaczęła się w 2016 roku, kiedy pojawiły się pierwsze rzuty choroby, pierwsze zmiany o charakterze demielinizacyjnym. Był to moment, który całkowicie zmienił moje życie. Ciągłe badania, rezonanse, aż w końcu w 2020 roku trafiłam do szpitala na dłużej ….i życie zmusiło mnie do zmierzenia się z diagnozą, na którą nie byłam przygotowana.
Załamałam sie, nie wiedziałam co dalej, ale jedyną małą istotą , która potrafiła mnie wciągnąć do góry to mój syn.
Stwardnienie rozsiane to choroba nieprzewidywalna — jednego dnia pozwala funkcjonować w miarę normalnie, a kolejnego odbiera siły i chęć do życia. Czasami, każdy dzień jest nowym wyzwaniem.
W 2021 roku trafiłam do programu SM i przyjmuję leczenie, które pomaga spowolnić rozwój choroby i daje mi szansę na zachowanie sprawności oraz lepszą jakość życia. Każdy dzień to jednak walka, wymagająca stałej opieki lekarskiej i ogromnej determinacji.
Czasami nawet najbliżsi nie widzą ile trzeba siły, żeby funkcjonować ,,normalnie,,
W 2024 roku moja choroba zaczęła postępować dlatego musiałam mieć zmianę leków, co za tym idzie skutki uboczne wycięły mnie z życia na 2 miesiące …. Byłam wrakiem, szpitale , karetki, lekarze oj dużo tego było na raz, ale wyszłam na prostą. Na obecną chwile mój stan zdrowia jest stabilny, jestem pod stałą opieką neurologa, hematologa i endokrynologa , ponieważ moja choroba nie zaczyna i kończy sie tylko na SM.
Mam własną pracownie cukierniczą dzięki, której robie to co lubie, a moja paca nakręca mnie do życia w miarę ,,normalnie,,
Bardzo dziękuje za wsparcie