
5518
Martyna Gwóźdź
Endometrioza odebrała mi nie tylko zdrowie, ale także poczucie kontroli nad własnym życiem i przyszłością. Choroba wpłynęła na moje przyszłe macierzyństwo, co było dla mnie ogromnym ciosem i doprowadziło do depresji oraz długotrwałego kryzysu psychicznego. Od kilku lat korzystam z psychoterapii, jednak dopiero po postawieniu diagnozy i przebytej operacji stała się ona niezbędna, bym w ogóle mogła się podnieść i nauczyć żyć z tym, co mnie spotkało. Bez terapii nie byłabym w stanie pogodzić się ze swoim losem ani funkcjonować na co dzień. Leczenie endometriozy to nieustanna walka — wymagająca siły, czasu i ogromnych środków finansowych, ponieważ specjaliści i leki są bardzo drogie, a choroba nie daje wytchnienia.