
4879
Michał Pinkowski
W sierpniu 2024 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane („SM”). Jest to nieuleczalna choroba autoimmunologiczna, która z biegiem czasu prowadzi do niepełnosprawności. Aktualnie nie ma na nią skutecznego lekarstwa, można jedynie starać się blokować farmakologicznie jej dalsze niszczycielskie postępy, a poprzez rehabilitację walczyć o jak najdłuższe utrzymanie sprawności ruchowej. „SM” nazywane jest chorobą tysiąca twarzy, bo u każdego pacjenta może objawiać się inaczej. U mnie pierwszy atak choroby objawił się utartą widzenia kolorów w lewym oku, dzięki czemu natychmiast zareagowałem, choroba została szybko wykryta i przyjmuję leki. Aktualne widzenie wróciło do normy, ale na co dzień zmagam się z bólem nóg i pleców o zmiennym natężeniu (jestem na środkach przeciwbólowych), przewlekłym zmęczeniem, wrażeniem bycia dotkniętym przez coś bez fizycznego dotyku (fascykulacje), a czasem też palącym bólem nóg, jakbym trzymał je w ognisku (parestezje). Wszystko to potęgowane jest przez skrajne wartości na termometrze i gwałtowne zmiany w pogodzie (upał, silny mroź, skoki ciśnienia).
Mimo przeciwności podchodzę do życia z optymizmem, z uśmiechem, a także staram się dawać z siebie jak najwięcej i nie poddawać chorobie. Jestem mężem i ojcem, pracuję na pełen etat, w miarę możliwości uczęszczam na rehabilitację i pływam w basenie. Pragnę zrobić wszystko, by w przyszłości być dla mojej rodziny oparciem, a nie obciążeniem.
Dzięki wsparciu w postaci środków zebranych z odpisów 1,5 % będę mógł korzystać z zabiegów, masaży i rehabilitacji oraz pokryć koszty badań i wizyt u lekarzy specjalistów.
Będę niezmiernie wdzięczny za wszelkie okazane wsparcie.