6020
Oliwia Bugajska
Mam na imię Oliwia, mam 29 lat. Choruję przewlekle na endometriozę głęboko naciekającą, adenomiozę oraz neuralgię nerwu sromowego, które powodują szereg różnych wyniszczających dolegliwości. Każda z tych chorób generuje zupełnie inny rodzaj bólu, które nakładają się na siebie i atakują mój organizm jednocześnie potęgując cierpienie.
Kiedy miałam 23 lata, ból, który początkowo pojawiał się przez 10 dni w miesiącu, stał się bólem codziennym – trwającym 24 godziny na dobę. Przez niekompetencję i brak wiedzy u wielu lekarzy zostałam zdiagnozowana dopiero w listopadzie 2025 roku przez co doszło u mnie do uszkodzenia nerwów i rozwoju neuralgii. Przez ostatnie 6 lat szukałam pomocy na własną rękę, odbijając się od gabinetów lekarskich.
Trzy lata temu z powodu stanu zdrowia musiałam zrezygnować z pracy, mieszkania i dotychczasowego życia. Byłam zmuszona wrócić do domu rodzinnego, ponieważ nie byłam w stanie samodzielnie się sobą zajmować. Przez paraliżujący ból większość czasu spędzam przykuta do łóżka, nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Choroby te wywołują u mnie szereg innych dolegliwości, między innymi układu pokarmowego. Zmagam się z codziennymi silnymi mdłościami, które przypominają zatrucie pokarmowe i utrudniają mi normalne jedzenie.
Aktualnie stosowana farmakoterapia wywołuje u mnie szereg nasilonych działań niepożądanych i istotnie wpływa na mój stan psychiczny. Szczególnie źle toleruję terapię hormonalną wprowadzającą mój organizm w stan menopauzy, co w moim wieku drastycznie obniża jakość życia i pogarsza codzienne funkcjonowanie. Terapia tym lekiem znacznie i nieodwracalnie obniża gęstość mineralną kości co prowadzi do zaawansowanej osteoporozy.
Przez ostatnie 6 lat wszystkie swoje oszczędności wydałam na prywatne wizyty i badania, by w ogóle dowiedzieć się, co mi jest. Mimo diagnozy, publiczny system ochrony zdrowia nie zaoferował mi planu leczenia. Szansą na ulgę w bólach neuropatycznych, które nie reagują na tradycyjne leki, jest operacja w Szwajcari, polegająca na wszczepieniu neuromodulatora, której koszt to 360 tysięcy złotych.
Zanim jednak do niej dojdzie, muszę codziennie walczyć z chorobami w Polsce. Obecnie moja sytuacja finansowa jest tak krytyczna, że nie mam za co kontynuować leczenia. Z powodu braku środków nie mogę widzieć się z lekarzami, których opieki pilnie teraz potrzebuję, ani opłacić niezbędnych badań i terapii.
Ta zbiórka ma pomóc mi sfinansować:
* -Bardzo drogie leki, które muszę przyjmować na stałe,
* -Prywatne wizyty u specjalistów (neurologów, gastroenterologów, urologów, reumatologów, ginekologów, kardiologów i psychiatry), ponieważ kolejki na NFZ są zbyt długie lub system nie refunduje takiego leczenia
* -Kosztowne badania diagnostyczne,
* -Specjalistyczną fizjoterapię
* -Kosztowne terapie przeciwbolowe
* -Przyszłe operacje
Tworzę tę zbiórkę z myślą o leczeniu na teraz oraz na kolejne lata, ponieważ zmagam się z chorobami przewlekłymi, z którymi będę walczyć do końca życia.
Celem jest kontrolowanie tych chorób i łagodzenie ich objawów ponieważ nie da się ich wyleczyć.
Środki te będą zabezpieczeniem na leczenie przez całe życie. Pozwolą mi opłacić przyszłe operacje endometriozy oraz codzienne, wieloletnie leczenie, takze leczenie innych współistniejących problemów zdrowotnych.