6033
Oliwier Wituła
Już w ciąży pojawiały się komplikacje, najpierw było kilka zagrożeń poronieniem, później porodem przedwczesnym, a Oliwier i tak dotrwał prawie do końca urodził się w 35 tygodniu ciąży z niewydolnością oddechową przed 8 minut i już od tamtej chwili wiedzieliśmy, że jest bardzo silnym dzieckiem. Jeszcze w szpitalu dostaliśmy diagnozę dwupłatkowej zastawki aortalnej i drożnego otworu owalnego. Kiedy skończył 3 miesiące pediatrę niepokoiło bardzo szybko zarastające ciemiączko i przechodzący szew przez środek czoła, pojechaliśmy to sprawdzić i wyszła kolejna diagnoza kraniosynostoza szwu czołowego. Na tym nie koniec, ponieważ od 9 miesiąca życia zmaga się również z padaczką uogólnioną z napadami różnorodnymi o nieznanej na tą chwilę przyczynie. Diagnoza była dopiero w 12 miesiącu, ponieważ wcześniej lekarze uważali, że dziecko zdrowe, a my wariujemy. Napadów było do 50 dziennie w dzień i w nocy codziennie. Od kiedy dostał leki działają tylko przez 1-2 tygodnie, a później napady wracają często mocniejsze. EEG cały czas nieprawidłowe ze zmianami, które widzimy na co dzień. Do tego też kolejna wada rzekoma grzbietowa zatoka skórna. Oliwier ma teraz 15 miesięcy, przez cały ten czas co kilka miesięcy dostaje jakąś diagnozę. Poza tym potrzebuje cały czas rehabilitacji i stymulacji rozwoju. Aktualnie czekamy na wynik panelu padaczkowego, z którego mamy nadzieję, że coś wyniknie. Poza tym jest bardzo bystrym komunikatywnym chłopcem, który bardzo dużo już potrafi, ale przez ciągłe napady boimy się żeby nie zaczął się cofać w rozwoju