Hej! :)
Nazywam się Agata i w wieku 29 lat otrzymałam poważną diagnozę.
Diagnozę, która dała mi potwierdzenie, że to co mi się dzieje posiada specjalną jednostkę chorobową, ale i to rozpoznanie usadowiło mnie w życiowym "rollercoaster'ze" z którego wyjścia nie ma, a jedyna droga to nauczyć się w nim żyć, tak by nie skupiać się na cierpieniu i czerpać z życia jak najwięcej.
Diagnoza to Stwardnienie Rozsiane., a prócz SM choruję także na depresje lękową, endometriozę (?) , jestem również po operacji serca ASDII , a w przeszłości zachorowałam na niezłośliwy nowotwór Schwannoma, który znalazł swe miejsce na ogonie końskim i wtedy także byłam operowana.
Większość czasu to walka o dobre dni, mimo, że nade mną szare chmury to ja się nie poddaje.
Czytaj więcej
Nazywam się Agata i w wieku 29 lat otrzymałam poważną diagnozę.
Diagnozę, która dała mi potwierdzenie, że to co mi się dzieje posiada specjalną jednostkę chorobową, ale i to rozpoznanie usadowiło mnie w życiowym "rollercoaster'ze" z którego wyjścia nie ma, a jedyna droga to nauczyć się w nim żyć, tak by nie skupiać się na cierpieniu i czerpać z życia jak najwięcej.
Diagnoza to Stwardnienie Rozsiane., a prócz SM choruję także na depresje lękową, endometriozę (?) , jestem również po operacji serca ASDII , a w przeszłości zachorowałam na niezłośliwy nowotwór Schwannoma, który znalazł swe miejsce na ogonie końskim i wtedy także byłam operowana.
Większość czasu to walka o dobre dni, mimo, że nade mną szare chmury to ja się nie poddaje.







