Nazywam się Dorota Błaszczuk mam 59 lat i od 11 lat choruję na Parkinsona, Boreliozę i inne choroby wspóltowarzyszące.
Czytaj więcej
Treść główna
Profile Podopiecznych
Fundację Dobro Powraca tworzą tysiące Podopiecznych. Nie wszyscy Podopieczni mają swoje profile na stronie internetowej. Chcesz dodać swój profil? Wypełnij formularz i zyskaj swoją spersonalizowaną przestrzeń w Internecie! Pozwól Darczyńcom poznać swoją historię.
Wyszukaj po nazwisku Podopiecznego lub numerze subkonta Podopiecznego
Hanna Gwizdek
Numer Subkonta: 5588
Witam! Jestem Hania i mam 49 lat. W 2023 roku moje życie zmieniło się diametralnie - usłyszałam diagnozę: stwardnienie rozsiane.
Krzysztof Owczarzak
Numer Subkonta: 5609
Nazywam się Krzysztof Owczarzak. I choruję na stwardnienie rozsiane.
Agata Nowak
Numer Subkonta: 5615
Cześć! Od 2019 roku choruję na stwardnienie rozsiane, ale w moim procesie diagnostycznym tyle poszło nie tak, że oficjalnie diagnozę otrzymałam w 2023 roku. Trudno mi w to uwierzyć, ale choruje już 7 lat!
Wioletta Błaszczyk
Numer Subkonta: 5495
Mam na imię Wiola. W 2024 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Choroba zabrała mi nie tylko sprawność, ale też radość z życia. Oprócz codziennych dolegliwości związanych z chorobą, zmagam się z depresją i silną anemią.
Anita Gręda
Numer Subkonta: 5612
Jestem Anita, Mam 28 lat, jestem mamą dwójki maluchów i od kilku lat choruję na SM, czyli stwardnienie rozsiane.
Beata Wójtowicz
Numer Subkonta: 5608
Dzień dobry. Mam na imię Beata. Stwardnienie rozsiane zostało u mnie zdiagnozowane w 2008 roku. Za mną kilka małych, ale i też kilka poważniejszych rzutów, kilka zmian leków i terapii oraz wiele godzin rehabilitacji.
Dominika Kaczmarek
Numer Subkonta: 5544
Mam na imię Dominika Kaczmarek. Mam 37 lat i doznałam udaru niedokrwiennego rdzenia kręgowego.
Beata Kucharczyk
Numer Subkonta: 4924
Mam na imię Beata. Choruję na stwardnienie rozsiane (SM). SM jest nieuleczalne.
Mariola Małek
Numer Subkonta: 5576
Cześć! Mam na imię Mariola. Od 25 lat choruję na stwardnienie rozsiane. Za mną lata rzutów, prób klinicznych, zmienianych terapii i ciężkiej codziennej rehabilitacji. Bywało bardzo trudno, czasem brakowało sił, ale wciąż walczę o sprawność i samodzielność. Choroba wiele mi odebrała, ale nie odebrała nadziei.