Nazywam się Ewa Kuras. Diagnoza SM, została potwierdzona przez lekarza 11.09.2001 w dniu zamachu na W.T.C.
SM to niestety wielokrotnie bezwzględna dla mnie i moich najbliższych choroba, która pozbawiła mnie wielu umiejętności, a także wartości, momentami nawet sensu życia, sprawności, obdarzając w zamian bolesną i niejednokrotnie ciężką do wytrzymania spastyką, niedowładem dolnych kończyn i lewej kończyny górnej oraz bezduszną opieką nad chorym w naszym kraju, pozbawiając chociażby możliwości udziału w programie ze względu na niespełnienie dwóch kryteriów, po pierwsze wieku (wówczas 51 lat) oraz faktu, że nie przejdę samodzielnie 100m.
Czytaj więcej
SM to niestety wielokrotnie bezwzględna dla mnie i moich najbliższych choroba, która pozbawiła mnie wielu umiejętności, a także wartości, momentami nawet sensu życia, sprawności, obdarzając w zamian bolesną i niejednokrotnie ciężką do wytrzymania spastyką, niedowładem dolnych kończyn i lewej kończyny górnej oraz bezduszną opieką nad chorym w naszym kraju, pozbawiając chociażby możliwości udziału w programie ze względu na niespełnienie dwóch kryteriów, po pierwsze wieku (wówczas 51 lat) oraz faktu, że nie przejdę samodzielnie 100m.